10.20.09

Opublikowany w Wpisy @ 15:55 - autor: Artur

No, dzisiaj już nie było tak fajnie :/ Jedne ćwiczenia z materiałów poprawiłem, to dzisiaj drugie oblane. Podobno wszyscy tak mają i podobno mało kto zalicza za pierwszym razem.
Ciągle nam powtarzają, że jesteśmy nowym kierunkiem i że mamy nie patrzeć na inne. Ciekawe czy się w końcu skapną, że jak tak dalej pójdzie, to na tym ich “innowacyjnym kierunku” nikt nie zostanie -.- Nie rozumiem ich, podawać w temacie jedno a robić kartkówki z czegoś innego i potem mieć jeszcze pretensje. No ale wg Dobrzańskiego to my jesteśmy ta elita uczelni ^^

Przynajmniej zapłacili nam za trzydniową wycieczkę do Ustronia ^^

EDIT: http://demotywatory.pl/301668/Politechnika

10.19.09

Opublikowany w Wpisy @ 13:36 - autor: Artur

Podobało mi się dzisiaj, pół dnia uczenia, żeby być 15minut na laborkach ^^
Ale jak się pani doktor zarzekała, to jest ostatni raz. Zobaczymy :)
Wszystko fajnie, tylko uczyć się nie chce. Mama zawsze powtarza: “ucz się, ucz, bo nauka to potęgi klucz”. W moim wypadku to chyba będzie klucz nasadowy :)

09.30.09

Opublikowany w Wpisy @ 04:16 - autor: Artur

Pojechali. Wrócą za tydzień ^^
Za chwilę ostatni (jak na ten moment) raz do pracy. Jutro immatrykulacja, w piątek inauguracja, a od poniedziałku wykłady. Studentowanie czas zacząć :)
Wpadałoby za to wypić :P

09.22.09

Opublikowany w Wpisy @ 19:15 - autor: Artur

Takie rzecz to tylko w Polsce. Przenieśli sobie politycy arenę walk o poparcie na teren kopalni w Kochłowicach. Nadejdą kolejne wybory i będą się chwalić, kto ile dobrego zrobił. Na co dzień żaden z nich się nie interesuje, jakie warunki panują w kopalniach. Co ludzie robią, żeby tylko kopalnia nie stanęła i żeby było wydobycie. Górnicy co chwilę muszą łamać jakieś przepisy, coś zatajać bo inaczej wszystkie kopalnie musieliby zamknąć a ludzi zwolnić. Nagle rząd znalazł jakieś pieniądze na odszkodowania a na zapobieganie kolejnym takim wypadkom już nie daje nic. Nagle sobie wszyscy przypomnieli, że istnieje coś takiego jak kopalnia. Mam tylko nadzieję, że po tej tragedii ktoś u góry zapamięta.

Swoją drogą wycenili ludzkie życie na 40tys. zł. Ja bym tak nie potrafił.

09.20.09

Opublikowany w Wpisy @ 19:13 - autor: Artur

NDK – Budzisz się rano

bw. dawno nie byłem w Krakowie, ktoś chętny na wyjazd? :)

09.11.09

Opublikowany w Wpisy @ 10:11 - autor: Artur

Chyba mam zaawansowanego Alzheimera, choć w moim wieku to mało prawdopodobne. Muszę zainwestować w żółte karteczki albo chociaż w jakiś notes i wszystko sobie pisać. Zapominam o wszystkim (w końcu ktoś pomyśli, że robię to z lenistwa). Niedługo zapomnę jak się nazywam O_O

09.01.09

Opublikowany w Wpisy @ 12:50 - autor: Artur

Podoba mi się dzisiejszy dzień. Choć wcale nie musiałem, pojawiłem się dzisiaj w szkole. Fajnie się patrzy na uczniów z drugiej strony, na ich zniechęcone miny, gdy dyrektorka ogłasza co ich czeka :)
…a gratulacjom i rozmowom z byłymi nauczycielami nie było końca :P

No i stało się. Edukacja dopadła mojego brata, szkoda mi go :P
Dokładnie 16 lat temu ja szedłem pierwszy raz do przedszkola, do tego samego co on. Podobno byłem zachwycony O_o

08.28.09

Opublikowany w Wpisy @ 13:25 - autor: Artur

Cały weekend z dala od zgiełku miasta. Z dala od ryczących pod oknami dzieci, ciągle jeżdżących samochodów i codziennych imprez sąsiadów. Fajnie jest mieć rodzinę mieszkająca na wsi. Do najbliższej miejscowości powyżej 1000 mieszkańców jest całe 5km, a w około same pola.

Mój 10-letni rower odmawia powoli posłuszeństwa. W sumie wyciągam go dwa razy w roku, więc powinien być jak nowy :P

Edit:
Mój brat – jedyny znany mi osobnik gatunku homo sapiens, który wręcz ubóstwia się pakować. Pakować siebie jak i innych członków mojej rodziny (bałagan, który przy tym powstaje to już inna historia :) )

08.14.09

Opublikowany w Wpisy @ 17:08 - autor: Artur

Zaskakująco zaskakujący jest ten dzisiejszy dzień :) Same niespodzianki od samego rana. Najpierw korek na pętli, bo wykoleił się tramwaj nr 4. Potem wpadek Beaty w pracy i na dziale zostałem sam, zupełnie sam O_O (Pominę sytuacje, które miały miejsce pod nieobecność pracownika reala :P). A na koniec “bana”, którą wracałem do domu, wyjechała na czołowe innemu tramwajowi… A dzień się jeszcze nie skończył :D

EDIT:
dobra, goryla wskakującego z krzaków się nie spodziewałem O_O

08.12.09

Opublikowany w Wpisy @ 21:45 - autor: Artur

Muszę dzisiaj wszystkim tym, którzy są odpowiedzialni za wyciąganie mnie z domu, podziękować. Fajnie, że chcecie się jeszcze ze mną widywać, iść czasem do kina lub na piwo. Bez was byłoby trochę nudno… a nawet bardzo. Życzę sobie więcej spotkań (choćby tylko takich krótkich jak dzisiaj), bo monotonia dobija.
Muszę się bardziej starać i mniej grać :P

Następna strona