11.24.07
Jest coraz lepiej…
Dzisiaj byłem świadkiem całkiem zaskakującej sytuacji. Trójka młodych ludzi, powszechnie uważanych na osiedlu za ostatnie szumowiny, pomogła pewnej pani w podeszłym wieku. Dwóch z nich wzięło jej siatki a trzeci złapał ją pod rękę i pomógł wejść po schodach. I niech mi ktoś jeszcze raz powie, że polska młodzież jest zła i zepsuta.
Będzie coraz lepiej.
11.23.07
Nareszcie piątek…
O, Młodzieży: czy wiecie, że nie jesteście pierwszym pokoleniem, które pragnie życia pełnego piękna i wolności? Czy wiecie, że wszyscy wasi przodkowie czuli to samo, co wy teraz – i padli ofiarą kłopotów i nienawiści? Czy wiecie, że wasze najżarliwsze życzenia mają szansę się spełnić tylko wtedy, gdy uda wam się zdobyć miłość i zrozumienie ludzi, zwierząt, roślin i gwiazd, tak że wszelką radość stanie się waszą radością, a wszelki ból waszym bólem. (Albert Einstein)
Święte słowa i co ważne aktualne do dziś.
11.22.07
Jak dzieci…
Byłem dzisiaj w szkole na zebraniu dla rodziców. Stwierdzam, że rodzice zachowują sie gorzej niż uczniowie. Wychowawczyni nie potrafiła dojść do głosu, co jej sie nie zdarza gdy ma do czynienia z uczniami. I my z nich mam brać przykład? :D
Ale po owocnych dyskusjach doszliśmy do wniosku, że 2 lutego robimy imprezę z okazji półmetka szkoły. Oj będzie buba :D
11.21.07
Na dobry początek…
“Abyś przyjął to, czego zmienić nie możesz,
Abyś miał odwagę zmienić to, co zmienić należy
i abyś umiał odróżnić jedno od drugiego.”
Tego sobie i wszystkim czytającym życzę :D