02.28.09
Z prochu powstałeś myślisz, że z czegoś innego?
z prochu ziemi i ziemią się stajesz.
Od dnia narodzin obumierasz
dzień po dniu taki ludzki los,
im szybciej to dostrzeżesz tym lepiej.
Tym mniej stresów związanych z przemijaniem,
tym wiecej starać się będziesz, by dobrem
niebo zdobyć.
Jesteś z tego prochu co inni
co twój brat, z którym nie rozmawiasz,
twój szef, którego nienawidzisz, sąsiad,
o którym nic nie wiesz i ten obcy
co ustapił Ci miejsca w tramwaju
pogodzi was wszystkich proch ziemi,
którym stajemy się każdego dnia.
Dziś ten, jutro tamten,
przestaną być ważne sprawy, które dzisiaj
dla Ciebie gardłowe.
Przyjrzyj się ziemi
na jej szaro – brązowe grudy, żółte łachy piasku
przetknięte gliny żyłami.
Z prochu powstałeś i w proch się obrócisz.
02.23.09
Jak to ktoś kiedyś powiedział, nadchodzi czas na uregulowanie życia. Muszę dokończyć parę zaczętych spraw, a kilka innych naprawić…
___________________________________________________
Podobała mi się dzisiaj gadka faceta z Wyższej Szkoły im. Jasińskiego :) a jego mina na hasło o eksporcie goroli ze Śląska była bezcenna :D
02.08.09
To już jest koniec…
Były sobie ferie* (oficjalnie jeszcze są) i znowu do szkoły :) Oczywiście wszyscy uczniowie nie mogli się tego dnia doczekać, całe dwa tygodnie musieli się nudzić w domu lub w jakiś górach. Z utęsknieniem liczyli dni, może nawet skreślali sobie w kalendarzu :D
I jutro w końcu nadejdzie ten dzień, kiedy to wszyscy ruszą z uśmiechami na twarzy, z radością w sercach na przystanki lub bezpośrednio do budynków szkoły :) Minie okres udręki, okres strasznej nerwówki, nieprzespanych nocy…
Wreszcie, po tych 14 dniach męczarni, spotkają swoich ukochanych nauczycieli, ulubionych profesorów i jakże sympatycznych kolegów ze szkolnych ławek :) I nic nie zmąci ich szczęścia, nawet wczesna godzina, nawet tłok w autobusach i nawet niska temperatura.
A dzień ten będą wychwalać do końca roku…
Osobiście nie znam uczniów, którzy tak patrzą na powrót do szkoły
*termin może ulec zmianie w innych województwach
02.05.09
Topless – Zaproś mnie do swego domu
Spoko wieczór… dawno nie słyszałem tylu piosenek w niecałe 4h. Stare, nowsze, głupie, szitowe, fajne, wpadające w ucho – do wyboru do koloru, po prostu disco polo rządzi :P a no disco polo w wykonaniu Kamila i Feli nie ma sobie równych :) dałbym Wam bursztynowego słowika za to :D
Dawno w kręgle nie grałem, więc na dzisiejszego “szpila” się doczekać nie mogłem… I nawet małe awarie toru i wszędobylskie dzieciaki nie były wstanie zepsuć mi zabawy :) Dzięki Piotrze
Edit:
Dobra, mała zmiana. Ta piosenka powyżej jest do niczego. Ta jest zajebiaszcza:
…i cała reszta może się schować :)
02.03.09
Był sobie maraton. Same seksistowskie filmy i tylko pierwszy był śmieszny (jak dla mnie). Kolejne dwa to powtórka z rozrywki, te same odzywki, hasełka i podobne sytuacje.
Na brak zajęcia w te ferie jakoś nie narzekam, chociaż ciągle robie nie to co chciałem zrobić. Zawsze znajdę sobie coś ciekawszego i jakoś się wymigam :) Matematyki za cholerę nie skończę a polskiego nawet nie zacznę. Mówi się trudno :)
Rodzina dopiero co wróciła, a już mogliby się spakować i wyjechać na kolejny tydzień. Wcale bym się nie obraził :) Lodówkę napełnili, mieszkanie posprzątali (choć wcześniej sam już sprzątałem -.-), więc wypadałoby im wyjechać do końca ferii :D