05.15.09
“To już jest koniec, nie ma juz nic…” Napisałem i powiedziałem, co miałem napisać i powiedzieć. Ustne zdane na pewno, na resztę wyników z matur trzeba czekać aż do 30.06 O_O Trzeba będzie znaleźć sobie jakieś zajęcie na wakacje… Może na początek grill?
Wczorajszy koncert był przyjemny i żałuje, że dzisiaj wynikły komplikacje. Nie dogadaliśmy się i tyle. Będziemy tylko jeden dzień wspominać ^^ Jeden dzień, trzy zespoły, 2×50 minut chodzenia, 6h muzyki, 1,5h kimania na ławce w oczekiwaniu na bane :D Do tego kilku fajnych ludzi, jedno piwo, mineralka i przestają liczyć się bolące nogi, susza w ustach i zachrypnięte gardło :)
Wilczyca powiedział/a,
22 maj 2009 @ 22:46
Lepiej nie wnikać, skąd ta susza w ustach :P