06.28.09
Powoli zacząłem się przyzwyczajać do planu dnia: pobudka-> real-> komputer-> piwko-> spać. Jednak co za dużo, to nie zdrowo. Artur dostał tydzień urlopu i pojedzie w góry na rekolekcje. Przyzwyczajenie jest złe, a monotonia jeszcze gorsza.
Musze kupić sobie kolejnego Piekare albo wziąć się w końcu za “Niedokończone opowieści”, które zacząłem czytać w tamtym roku i jakoś tak zawsze było coś innego, ciekawszego.
Dzięki za wczoraj Gochu, Magdu i Tomku :) Żubr nie tylko w trawie puszczy ale i na asfalcie :P
Wilczyca powiedział/a,
29 czerwiec 2009 @ 22:30
Pracę, komputer zamienić na rekolekcje – ok.
Ale piwo?!
(czy ja jestem stracona dla świata? -.-”)
Artur powiedział/a,
4 lipiec 2009 @ 20:47
od urodzenia :)