07.04.09
“Masakra”, więc “wczujmy się w stan jego duszy”…
Wróciłem. Nie było źle. Mogło być lepiej, mogło być gorzej.
Nie ma to jak wanna we własnym domu, a nie tam jakiś prysznic :P Wziąłem wielki plecak, miejsca jeszcze w nim trochę było, a i tak pozapominałem połowę rzeczy (braku “piżamy” sobie nie wybaczę).
Choć to tylko 5 lat różnicy, zapomniałem jak to jest być 14-latkiem. Tych trzech chłopaków przypomniało mi to aż za dobrze :P Te hasła, ta radocha z byle czego, z byle głupstwa. Nie powiem, żebym był jakoś bardzo poważy, ale chciałbym mieć znowu 14 lat :)
Wcześniej nie byłem na wyjazdowych rekolekcjach, więc porównania nie mam. Trochę po górach pochodziliśmy, trochę o Panu Bogu też było.
Giewont, Czarny Staw Gąsienicowy i Nosal – zaliczone…
Krupówki – zaliczone…
Zabytkowe kościoły, klasztor, pustelnia – zaliczone…
… normalnie masakra xD
Muszę obejrzeć “Wszyscy jesteśmy Chrystusami” :)
Wilczyca powiedział/a,
4 lipiec 2009 @ 22:06
No nie rób z siebie takiego wapniaka :P
magdaef powiedział/a,
5 lipiec 2009 @ 13:04
“tochę” o Panu Bogu…dobrze powiedziane.
normalnie MASAKRA, co nie? :P
Wilczyca powiedział/a,
5 lipiec 2009 @ 13:09
2gimn, czy ja wiem? Ciągle obrażające się kól-hot-czternastki… ;)
Ale fakt, ten czas ma swój urok i chyba nie da się go wspominać bez uśmiechu na twarzy :)
Bibałek powiedział/a,
29 lipiec 2009 @ 15:00
No Heniu, totalna “Masakra”.
“Nie ma to jak wanna” – dobre hehe