Przeskocz do treści

12 Styczeń 2011
  • Za szybko to wszystko się dzieje. Dopiero co o tym powiedzieli, a tu już się zbliża termin odlotu. Na razie wstępny na 2 lutego. Gdyby o wszystkim informowali w odpowiednim czasie, z wyprzedzeniem, to można by na spojrzeć na ten wyjazd z innej strony, przygotować. “Przymusowa zsyłka” – inna nazwa mi nie przychodzi do głowy.
  • Były święta, nawet udane. Dużo rodziny przewinęło się przez dom.
  • Sylwester – tu można by długo opowiadać. Było świetnie :) (no poza pokojem)
  • Przyspieszona sesja wcale mi nie służy. Za dużo nerwów z tymi wszystkimi kolosami, można by je jakoś sensownie jeszcze rozłożyć, no ale leniom z mojej grupy nie chce się przychodzić poza planem -.- Na razie nie mam źle, co nieco już pozaliczane. Trochę poprawić, trochę dorobić i wyjdę na swoje :)

From → Wpisy

3 komentarzy
  1. A da radę jeszcze na jakieś piwo przed odlotem? x(

  2. Artur permalink

    Nie wiem jak ty ale mnie sesja się już kończy, wiec czas znajdę. Trzeba sie tylko dogadac co do terminu :)

  3. Mi też się kończy i bez problemu znajdę czas raczej :-)

Możliwość komentowania jest wyłączona.

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.