…
- Za szybko to wszystko się dzieje. Dopiero co o tym powiedzieli, a tu już się zbliża termin odlotu. Na razie wstępny na 2 lutego. Gdyby o wszystkim informowali w odpowiednim czasie, z wyprzedzeniem, to można by na spojrzeć na ten wyjazd z innej strony, przygotować. “Przymusowa zsyłka” – inna nazwa mi nie przychodzi do głowy.
- Były święta, nawet udane. Dużo rodziny przewinęło się przez dom.
- Sylwester – tu można by długo opowiadać. Było świetnie :) (no poza pokojem)
- Przyspieszona sesja wcale mi nie służy. Za dużo nerwów z tymi wszystkimi kolosami, można by je jakoś sensownie jeszcze rozłożyć, no ale leniom z mojej grupy nie chce się przychodzić poza planem -.- Na razie nie mam źle, co nieco już pozaliczane. Trochę poprawić, trochę dorobić i wyjdę na swoje :)
3 komentarzy
Możliwość komentowania jest wyłączona.
A da radę jeszcze na jakieś piwo przed odlotem? x(
Nie wiem jak ty ale mnie sesja się już kończy, wiec czas znajdę. Trzeba sie tylko dogadac co do terminu :)
Mi też się kończy i bez problemu znajdę czas raczej :-)